Uchwyt na magnes w samochodzie

Swoim samochodem dotychczas najczęściej jeździłem do pracy i z powrotem, czasem także na zakupy czy jakieś wydarzenie sportowe. Większość tych podróży odbywała się wokół mojego miejsca zamieszkania. Nastąpiła jednak konieczność udania się do miasta oddalonego o kilkaset kilometrów, a w którym nigdy przedtem nie byłem.

Magnesowy uchwyt samochodowy

uchwyty forever na magnesPrzyczyną tej podróży była operacja mojej cioci w szpitalu, a tym samym jej kilkudniowy pobyt na oddziale. Jest mi to bliska osoba więc postanowiłem poświęcić swój dzień i ją odwiedzić. Operację tą miała wykonaną w innym mieście niż tym, w którym mieszka dlatego wyjazd okazywał się nie lada wyzwaniem. Zdałem sobie sprawę, że bez pomocy GPS-a mogę mieć trudności w dotarciu na miejsce. Na szczęście jestem w posiadaniu telefonu, który ma tą funkcję. Musiałem znaleźć jednak coś, co by pozwalało mi na umieszczenie go w samochodzie w widocznym dla mnie miejscu. W czasie przeglądania różnych ofert w Internecie wpadłem na uchwyty forever na magnes. Gadżet ten składał się z uchwytu i magnesu. Było to mocowanie magnetyczne, dzięki któremu utrzymywał się telefon. Było to dobre rozwiązanie, ponieważ magnes ten był na tyle mocny, że bez problemu przytrzymywał mojego smartfona. Dzięki chwytakowi, który projektanci umieścili z tyłu tego gadżetu, mogłem zamontować go swobodnie na kratce wentylacyjnej deski rozdzielczej mojego samochodu. Uchwyt trzymał się tej części bardzo dobrze, nawet w czasie jazdy po nierównej drodze nie ulegał wstrząsom i nie spadł wraz z telefonem. Oprócz tego gadżet ten charakteryzuje się wysokimi walorami estetycznymi. Jest ciekawie zaprojektowany i ładnie wygląda, a wykonany jest z niezłej jakości materiałów. Podoba mi się w nim również to, że jest poręczny i zajmuje mało miejsca w samochodzie. Ogólnie w obsłudze jest banalnie prosty. Co więcej, kupując go na stronie internetowej sklepu otrzymałem na niego dwuletnią gwarancję. Kupno uchwytu na magnes ułatwiło mi przebycie drogi do szpitala, w której leżała moja ciocia. Podróż do miasta, w której byłem pierwszy raz nie okazała się taka straszna dzięki nawigacji.

Cieszę się, że mogłem odwiedzić chorą ciocię. Również ona była radosna gdy mnie ujrzała. Pomimo lęku tak dalekiej trasy w nieznane mi miejsce poradziłem sobie. Nie zawiodło mnie moje auto, ani nawigacja w telefonie, którą umieściłem na nowo zakupionym uchwycie samochodowym.